50 tys. ton bomb w Bałtyku
Polska chce pilotażowego projektu w ramach NATO, który pozwoli na punktowe wydobywanie i niszczenie broni chemicznej zatopionej w Bałtyku
– Nie mówię o broni konwencjonalnej, amunicji. Mówię o broni chemicznej. Według inwentaryzacji mamy jej w Bałtyku ponad 50 tysięcy ton. Jest to broń, która zawiera gaz musztardowy, porażający układ nerwowy, gazy łzawiące i parzące układ oddechowy – mówił wczoraj Andrzej Jagusiewicz, główny inspektor
Pozostało do przeczytania:
92%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

