Pro publico bono
PRZESŁANIE (1863)
Rankiem, gdy wzejdzie słońce
– ostatni dla mnie raz
Na stokach Cytadeli
wieszali będą nas.
Staniemy ramię w ramię…
Powstańcza, leśna brać
By śmierci spojrzeć w oczy…
By wrogom w twarz się śmiać…
Strach – to rzecz niewolników…
Widzisz sołdatów lęk?
Boją się podnieść wzro
Pozostało do przeczytania:
82%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

