Największe zainteresowanie senatorów budziła olbrzymia premia w wysokości 940 tys. dolarów, którą Jack Lew dostał od Citibanku
FOT. REUTERS
Premia sekretarza skarbu
Desygnowany na sekretarza skarbu USA Jack Lew tłumaczył się przed senacką komisją z ogromnej premii w Citibanku oraz z inwestycji w fundusz z siedzibą na Kajmanach.
– Zawsze deklarowałem wszystkie moje dochody i płaciłem wszystkie podatki – bronił się przed Senatem nominowany przez prezydenta Bar
Pozostało do przeczytania:
87%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

