Ze wskazaniem na automat
Wbrew tezom komisji Millera podejście Tu-154M na lotnisko Siewiernyj w automacie nie było błędem. Wręcz przeciwnie. To tryb ręczny w takich warunkach odbiegałby od praktyki, zwłaszcza że tupolew został wcześniej poddany istotnym modyfikacjom
Komisja Millera samolot Tu-154M poznawała dopiero przy okazji przeprowadzonego eksperymentu. Merytorycznie nadzorował go ppłk pilot Robert Benedict, który sam jednak tupolewem nigdy nie latał i nie zna jego systemów. Nic dziwnego, że ocena komisji skupiona była na dokumentacji, nie zaś na praktyce.
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



