Szefowi MON nie przyszło do głowy, by wykorzystać wizytę w Smoleńsku do zapoznania się ze stanem wraku, co byłoby czytelnym gestem upomnienia się resortu o swoją własność
FOT. M. BORAWSKI
Byle nie drażnić Kremla
Na coraz większą arogancję rosyjskich władz strona polska reaguje milczeniem. W Smoleńsku i Katyniu słowa, na które czekają Polacy, padły tylko sprzed ołtarza pod pomnikiem oficerów pomordowanych przez Sowietów
Na czele polskiej delegacji stał szef kancelarii premiera minister Jacek Cichocki. Ten sam, który jako sekretarz stanu w tym samym urzędzie uczestniczył w przygotowaniach do obchodów rocznicy Katynia i uzgodnieniach z Rosjanami, których efektem było rozdzielenie wizyt premiera i prezydenta. Ze stron
Pozostało do przeczytania:
97%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

