Gdzie są próbki pobrane od rodzin? Były przecież pobrane. Co się z nimi dzieje? – pytał lekarz LPR Dymitr Książek (z lewej)
FOT. E. SĄDEJ
Przestroga przed rosyjską lipą
Prokuratorzy wojskowi przestrzegają rodziny, by nie traktowały rosyjskiej dokumentacji sekcyjnej zbyt dosłownie. Powód? Jest w niej dużo błędów i rozbieżności
Przy identyfikacji ciała Anny Walentynowicz nie doszło do żadnej pomyłki. Jego podstawą było rozpoznanie pana Janusza Walentynowicza – podkreśla Dymitr Książek, lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który w kwietniu 2010 r. był w moskiewskim prosektorium. Książek uczestniczył we wczorajszym posie
Pozostało do przeczytania:
93%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

