Na trasie Miechów – Wolbrom trudno znaleźć podwórko, na którym nie byłoby stert worków z piaskiem
FOT. R. SOBKOWICZ
Żywioł zagarnia zbiory
Takiej wody, która podtopiła wioski w powiecie miechowskim, najstarsi mieszkańcy gminy Gołcza nie widzieli od 1936 roku
Ulewy dają się we znaki mieszkańcom Małopolski. Ziemia jest tak nasiąknięta wodą, że nic już nie wchłania. – Najgorzej było w poniedziałek. Drogą szła fala prawie na metr wysoka. Woda nie mieściła się pod mostem i rozlewała się dookoła – relacjonuje reporterom „Naszego Dziennika” pan Marek z Gołczy,
Pozostało do przeczytania:
96%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

