Okiem Stańczyka
Dobry apetyt cz. 2 (tango)
Dedykujemy plemionom zamieszkującym Zieloną Wyspę Dobrobytu
Pan Prokurator, twierdzę to z żalem,
Nazwał w procesie mnie kanibalem.
Owszem, zeznaję: zjadłem sąsiada,
Lecz czy wyglądam na ludojada?
Jestem mizerny, sypiam fatalnie,
No bo też jadam nieregularnie.
W każdym tygodniu dni mamy siedem,
A ten mój sąsiad… był tylko jeden.
C
Pozostało do przeczytania:
75%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

