Pro publico bono
Bitwa (1863)
Styczeń. Śnieg po horyzont.
Zimowy, srogi czas.
Po śladach – jak psy gończe –
Moskale tropią nas.
My wciąż wolni – jak wilcy!
Swobodni – niczym myśl!
Las dzisiaj naszym domem.
I twierdzą naszą dziś.
Tam, w polu, szans nie mamy –
Próżno wystawiać łeb.
Zasięg ich kar
Pozostało do przeczytania:
76%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

