Dobry apetyt (finał)
Wysoki Sądzie, przyznać wypada, owszem, zeznaję, zjadłem sąsiada.
Choć nic nie jadłem jeszcze od wczoraj, jednak nie tknąłem prokuratora.
W ostatnim słowie błagam litości, zjadłem sąsiada „po znajomości”.
Czy sąd wysoki może, niestety, skazać człowieka, że miał apetyt?
Ref.
Zapac
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



