Siewiernyj: znów o włos od katastrofy
Niewiele brakowało, by na podejściu do lotniska Siewiernyj w Smoleńsku doszło do kolejnej katastrofy. Pilot wojskowego samolotu zgłosił nieoznakowaną i nieopisaną przeszkodę w rejonie podejścia do lądowania – dowiedział się „Nasz Dziennik”
Tym razem skończyło się na wstrzymaniu inwestycji jednego ze smoleńskich biznesmenów. Ale mogło być znacznie gorzej. Wszystko przez lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa lotów. Brak właściwego zabezpieczenia ścieżki podejścia wytknęła Rosjanom nawet komisja Jerzego Millera. W jej „Uwagach”
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



