Frontman ateizmu
Drwi z tego, co dla Polaków najświętsze, afiszując się przy tym żydowskim pochodzeniem, a potem krzyczy, że pada ofiarą antysemityzmu. Używa profesorskiego autorytetu do ideologicznych kampanii wymierzonych głównie w Kościół i jego nauczanie, wypowiadając bzdury na poziomie niedouczonego agitatora.
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



