Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow (pierwszy z lewej) poinformował, że Moskwa dysponuje dowodami, które wskazują, że to rebelianci stoją za atakiem chemicznym pod Damaszkiem, a nie reżim Baszara al-Asada
FOT. REUTERS
Dyplomatyczna gra o Syrię
Rosja podważa tezy raportu ekspertów ONZ w sprawie użycia broni chemicznej pod Damaszkiem 21 sierpnia.
Jak stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow, Moskwa otrzymała od władz Syrii materiały, które mówią o związku rebeliantów z atakiem chemicznym. Mają one być badane przez rosyjs
Pozostało do przeczytania:
92%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

