Medialne imperium Zbigniewa Benbenka nie powstałoby, gdyby nie poparcie postkomunistycznej nomenklatury i środowiska dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego
FOT. EAST NEWS P. BLAWICKI
Potentat medialny
Pozostaje w cieniu największych rekinów nadwiślańskich mediów – Zygmunta Solorza i Mariusza Waltera. Ale podział koncesji na nadawanie techniką cyfrową wskazuje, że Zbigniew Benbenek z trzema miejscami na pierwszym multipleksie zyskuje pozycję niemal równorzędnego, trzeciego gracza. Ma też całkiem r
Pozostało do przeczytania:
97%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

