Z akt sprawy wynika, że prezydencka nokia przekazana przez Rosjan 13 kwietnia 2010 r. nosiła ślady deformacji termicznej
FOT. REUTERS
Zaskakujące umorzenie
Prokuratura uznała, że nie popełniono przestępstwa w sprawie prezydenckiego telefonu po katastrofie smoleńskiej. Nie zgromadzono wszystkich dowodów – twierdzi pełnomocnik rodziny
Według prokuratury, sprawa jest oczywista i do przestępstwa nie doszło. – Na podstawie całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ustalono, iż nikt po katastrofie samolotu telefonu śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie używał i nie wykonywał żadnych połączeń – informuje prok. Przemysław No
Pozostało do przeczytania:
92%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

