Lili lili laj, czyli klasyka sarmacka najklasyczniejsza
Niech to będzie niczym film o dawnych wiekach. W czasie zimowym, kiedy wieje mroźny północny wiatr akwilon – czyli w porze roku, o której sarmacki wieszcz Kasper Miaskowski rymował:
Gdy ostrym Akwilonem ścinają się wody,
Że rzeki i jeziora śklane zwiążą lody:
Gdy bydło z gołych lasów do obo
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



