zdjecie
FOT. M. BORAWSKI

WARSZAWA.

Uroczystości w 65. rocznicę śmierci por. Jana Rodowicza ps. „Anoda”, harcerza, żołnierza Szarych Szeregów i Armii Krajowej oraz Delegatury Sił Zbrojnych. Funkcjonariusze bezpieki zabrali go z domu w Wigilię 1948 roku. Zmarł po dwóch tygodniach, najprawdopodobniej zakatowany na śmierć. Miał 26 lat. Ubecy próbowali wmówić rodzinie, że Jan Rodowicz popełnił samobójstwo.