O identyfikacji „Pohoreckiego” (pierwszy z lewej) rodzina dowiedziała się osiem dni przed uroczystością w Belwederze
REPR. M. BORAWSKI
„Czołem, panowie” z celi śmierci
Z Józefem Olechnowiczem, synem ppłk. Antoniego Olechnowicza „Pohoreckiego”, ostatniego komendanta Wileńskiego Okręgu AK, zamordowanego 8 lutego 1951 r. w więzieniu mokotowskim, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Pamięta Pan ojca?
– Byłem zbyt mały, żeby go pamiętać. Gdy zginął, miałem tylko 4 lata. Trudno powiedzieć, od jakiego okresu, ale myślę, że już w wieku 10 lat wiedziałem, że coś się z ojcem działo. W szkole podstawowej byłem już wszystkiego świadomy. Mieszkałem wówczas we Wrocławiu. Ponieważ mama
Pozostało do przeczytania:
96%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

