Medale są pochowane, staram się żyć spokojnie, normalnie chodzić po ziemi, być człowiekiem – mówi Katarzyna Bachleda-Curuś (pierwsza z lewej)
FOT. REUTERS
Kotwica w domu
Z Katarzyną Bachledą-Curuś, dwukrotną medalistką olimpijską w łyżwiarstwie szybkim, rozmawia Piotr Skrobisz
Za Panią najlepszy sezon w karierze?
– Zdecydowanie tak.
Srebro z Soczi smakowało lepiej od brązu z Vancouver?
– Ciężko te medale porównać. W Vancouver atakowałyśmy z cienia, nie byłyśmy w ogóle brane pod uwagę w kontekście walki o medale. Natomiast w Soczi znajdowałyśmy się w wąskim gronie
Pozostało do przeczytania:
95%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

