zdjecie
Biegli powołani przez prokuraturę nie znaleźli przeciwwskazań, by podczas badań silników Tu-154M sięgnąć po wideoendoskop
FOT. R. SOBKOWICZ

Endoskop by się pobrudził

Choć członkowie komisji Millera zabrali ze sobą do Smoleńska endoskopy, to ich nie użyli. Uznano, że silniki Tu-154M są zbyt zniszczone i zabrudzone

Marcin Austyn

Takich przeciwwskazań nie dostrzegli eksperci pracujący dla prokuratury wojskowej.

Na miejsce katastrofy samolotu Tu-154M komisja Jerzego Millera zabrała ze sobą wideoendoskopy firmy GE oraz Olympus z funkcjami pomiarowymi i rejestracji obrazów. Jednak specjaliści komisji – jak poinformował „Nasz

Pozostało do przeczytania:
96%

Drogi Czytelniku,

Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

Zalety kupna
w sklepie
  • koszt jednego numeru to 3,90 zł
  • w prenumeracie jest jeszcze taniej
  • dostęp w dwóch formach PDF oraz on-line
  • możliwość pobierania wydań ze strony sklepu
  • możliwość otrzymywania wydań drogą mailową
  • popularne formy płatności