Pomagamy sobie

Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Mieszkam z córką i wnuczką w byłym pegeerze. Mam 58 lat, jestem kobietą chorowitą. Muszę brać leki do końca życia, a nie mam ich za co kupować. Utrzymuję się z okresowych zasiłków z opieki społecznej w kwocie 456 zł miesięcznie na rodzinę. W domu brakuje nam jedzenia i odzieży. Zalegam za prąd i mieszkanie. Moja córka ma 30 lat, samotnie wychowuje 10-letnią córkę. Nie pracuje, zajmuje się mną w chorobie, bo ja potrzebuję opieki. Obie z córką jesteśmy zarejestrowane w urzędzie pracy jako osoby bezrobotne. Mieszkamy w małej miejscowości, nie mamy połączenia autobusowego z najbliższym miastem. Może Bóg da, że za pośrednictwem „Naszego Dziennika” znajdą się dobrzy ludzie, którzy nam pomogą. Proszę o pomoc.

Krystyna Picheta

zam. Dowiaciszki 3/1,

16-515 Puńsk,

woj. podlaskie