Polska na fali. Teraz Szwajcaria W naszych wiara. I optymizm! Trzy mecze – dwa zwycięstwa, jeden remis. Dwa strzelone gole, żadnego straconego. Drugie miejsce w grupie C i awans do 1/8 finału. Tak wyglądają dotychczasowe dokonania polskich piłkarzy na Euro 2016, dzięki którym zrealizowali swój cel minimum. I chcą więcej. Dużo więcej. LEAD We wtorek nasi pokonali 1:0 Ukrainę w ostatnim meczu fazy grupowej. Był to ich najgorszy występ we Francji, jedyny, za który można mieć do nich sporo uwag. Nie prezentowali się najlepiej w defensywie, pozwalając rywalom na zbyt wiele, mieli problemy z narzuceniem swoich warunków, byli nieskuteczni i niekiedy brakowało im koncentracji. Takie mecze na dużych turniejach zawsze się jednak zdarzają, nie sposób ich uniknąć. Sztuka ich nie przegrać, duża – wygrać. Polakom się udało. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Zdobyliśmy siedem punktów, a to naprawdę dobry wynik. Co więcej, nie straciliśmy bramki. Cały czas idziemy do przodu i to dla nas bardzo ważne przed następnym spotkaniem – powiedział trener Adam Nawałka, chwaląc podopiecznych za zaangażowanie i konsekwencję. Cechy, którymi imponują od początku mistrzostw. W spotkaniu w Marsylii selekcjoner dokonał kilku zmian w składzie. Jedna była istotna, bo miała odpowiedzieć na pytanie, czy mający za sobą świetny sezon w Serie A i perspektywę transferu do Liverpoolu Piotr Zieliński może być liderem zespołu i jego centralną postacią w środku boiska. Otrzymał szansę i po 45 minutach Nawałka uznał, że plan nie wypalił. – Piotrek stara się, jest bardzo ambitny, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu – przyznał trener. Drugi „nowy” w linii pomocy, Tomasz Jodłowiec, specjalnie nie zawiódł, ale już chyba nikt nie ma wątpliwości, dlaczego Nawałka obok Grzegorza Krychowiaka stawia na Krzysztofa Mączyńskiego. Wiślak może nie jest piłkarzem spektakularnym, ale gwarantuje spokój i pewność. Bohaterem wtorkowego meczu okazał się Jakub Błaszczykowski, który wszedł na boisko po przerwie i odmienił grę naszego zespołu – i to nie tylko dlatego, że zdobył jedynego, pięknego gola. – To piłkarz doświadczony, który ma olbrzymi wpływ na nasze poczynania. Bardzo na niego liczę – nie ukrywał Nawałka. Zajmując drugie miejsce w grupie C, Polacy w 1/8 finału natrafili na Szwajcarię – drugą w grupie A. – Nasz bank informacji pracuje doskonale i mamy już przygotowany materiał analityczny o naszym najbliższym rywalu. Szwajcaria prezentuje futbol na wysokim poziomie, bez wątpienia jest jednym z najciekawszych zespołów mistrzostw. Czeka nas trudne zadanie, ale podchodzimy do niego z wiarą i optymizmem. Wierzymy, że awansujemy do ćwierćfinału – powiedział Nawałka. Fakt, że przed sobotnim meczem Szwajcarzy będą mieli dwa dni więcej na odpoczynek (swój ostatni mecz rozegrali w niedzielę), nie stanowi dla selekcjonera problemu. – Jesteśmy świetnie przygotowani, poradzimy sobie – podkreślił. Piotr Skrobisz
W naszych wiara. I optymizm!
Trzy mecze – dwa zwycięstwa, jeden remis. Dwa strzelone gole, żadnego straconego. Drugie miejsce w grupie C i awans do 1/8 finału. Tak wyglądają dotychczasowe dokonania polskich piłkarzy na Euro 2016, dzięki którym zrealizowali swój cel minimum. I chcą więcej. Dużo więcej.
We wtorek nasi pokonali
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

