Hałcnowska Panienka
Z krzyża zdjęli ciało Syna Matka z boleści prawie nieżywa na kolanach trzyma go a Jej łzy zmywają rany przez grzeszną ludzkość zadane krwawe ślady naszych win struchlała Matka nad Swym Synem niewysłowionym strapiona cierpieniem patrzy na mękę i śmierć serca wznosimy Matko ku Tobie pokłonem, miłością
Pozostało do przeczytania:
42%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

