Słońce w kłosach
Radość pól ma szeroki uśmiech:
Aż po strop błękitem zasnuty,
Tu, Boże, zawsze wchodzę ufnie,
Tędy do Ciebie mi na skróty.
Dusza pól jest pełna tworzenia
I nieskażona żadną winą,
Ożywcze rosy i natchnienia
Z ostępów nieba do niej płyną.
Miesza zapachy, światło, pyłki
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



