PORCELANOWY DWÓR

Anna Magdalena Mróz, Warszawa

Podbiegły śmiałe kroki do lustra serwantki –

Strach przejął menażerię, przewidując zamach,

Spadł kruchy, mały ptaszek z szelestem koronki –

Przed oburzonym dworem przystanęła dama. Przyklękły nosy butów zdziwione stopami,

Filigranowa pięta uchyliła prawdę,

Przed znieważonym dworem nie było już damy –

Tylko mała dziewczynka – skazana na wzgardę.