Stanisław Ludzia „Harnaś” (pierwszy z prawej) w towarzystwie partyzantów oddziału „Wiarusy”: Mieczysława Łyska i Stanisława Bochniaka „Sapera”
FOT. ARCH.
Nieuchwytny ”Harnaś”
Stanisław Ludzia – miał być zapomniany. Powrócił z honorami
Stanisław Ludzia wychodził cało z każdej opresji. Wielokrotnie ranny, zawsze przebijał się przez pierścienie obław, uciekał z otoczonych domów, szczęśliwie unikał zasadzek. Był prostym góralem, ale jednocześnie partyzantem z krwi i kości. Swoje doświadczenie wojskowe zdobywał przy boku „Ognia”, był
Pozostało do przeczytania:
96%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

