Cudem uratowane siostrzyczki Wandzia, Danusia i Halinka z rodzicami – już po wojnie. Antonina Mroczkowa dożyła 101 lat (zmarła 27 maja 2010 roku). Dla córek była zawsze wzorem matczynej miłości, pracowitości i zaradności w trosce o dzieci
FOT. ARCH.
Przyszli zabijać w niedzielę
Opowieść o dramacie kresowych rodzin na Wołyniu
Pojechałem do Ostródy na spotkanie z Wołyniakami. Zanim trafiłem na wieczorne spotkanie na plebanii księdza proboszcza Romana Wiśniowieckiego, ostródzkiego dziekana, nagrałem dla archiwum IPN rozmowę z panią Wandą Mroczek.
Już po kilku minutach wiedziałem, że to nie jest osoba egzaltowana, skłonn
Pozostało do przeczytania:
97%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

