W drodze do szkoły
Aby spełnić swe marzenia,
trzeba najpierw przegnać lenia –
w dzień słoneczny czy deszczowy
z kolegami biec do szkoły.
Do szkoły śpieszy sąsiadów Bronek,
drepcze szybciutko, bo wkrótce dzwonek,
a pilny uczeń zdążyć chce na czas,
idąc drogą odmawia „Ojcze nasz”.
Chłop
Pozostało do przeczytania:
73%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

