A gdy oni wieczerzali
Liliowy zmierzch pochłania wnętrze domu.
Cyprysy i oliwki stoją,
czekając wypełnienia czasu.
„Moja godzina nadchodzi” – mówi Boski Mistrz
i klęka przed każdym z uczniów
– każdym z nas –
i umywa wszystkim nogi…
Czy aż takiego gestu trzeba było
w ów wieczór w Wieczerniku?
Ta
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



