W drogę – epilog
Pójdźmy do Emaus z głęboką medytacją. Może zdarzy się to wielkie spotkanie. By serca nasze zapałały wiarą i nadzieją młodą jak seledyn wiosny, która stale powraca tymi samymi kolorami zmartwychwstania. A ci, co nie wierzą Jezusowi, to i tak będą wzruszali ramionami.
Święty Józefie, żyjący w nieustannym zjednoczeniu z Bogiem. Obrońco Chrystusa i Kościoła. Pomagaj nam zwyciężać śmierć i starego człowieka grzechu w nas, tu i teraz. Amen.

