Piłka nożna Baraże coraz bliżej Już tylko niespełna miesiąc pozostał do pierwszego z – miejmy nadzieję – dwóch meczów barażowych o awans na piłkarskie mistrzostwa Europy w Niemczech. Reprezentacja Polski zmierzy się w nim z Estonią, a jeśli zwycięży, w decydującym boju zagra z Walią lub Finlandią. Szeroką kadrę na te spotkania mamy poznać w przyszłym tygodniu. LEAD Nie ma sensu wracać do przeszłości i się w niej zagłębiać, szczególnie jeśli to przeszłość, o której chcemy po prostu zapomnieć. W największym zatem skrócie przypomnijmy, że nasza narodowa drużyna nie zdołała wywalczyć bezpośredniego awansu na Euro 2024 ze swej grupy eliminacyjnej, choć teoretycznie trafiła do najłatwiejszej z możliwych, w której uchodziła za zdecydowanego faworyta. Niestety, nieudolne „rządy” najgorszego i najbardziej znudzonego selekcjonera w historii, czyli Portugalczyka Fernando Santosa, sprawiły, że reprezentacja Polski w niepojętym stylu przegrała początek eliminacji, a później, już pod wodzą Michała Probierza, nie zdołała wyjść z marazmu i potężnego dołka, choć paradoksalnie wciąż posiadała swą przyszłość we własnych rękach. Szczęście w nieszczęściu, dzięki opracowanemu przez UEFA regulaminowi premiującemu rozgrywki Ligi Narodów, nasza drużyna nie odpadła definitywnie z rywalizacji o awans – mimo trzeciego miejsca w grupie – i powalczy o przepustkę w marcowych dwustopniowych barażach. Wiadomo już, że w półfinale, w Warszawie, 21 marca zmierzy się z Estonią, a 26 marca, w decydującym starciu – na wyjeździe – z Walią lub Finlandią. Będą to najważniejsze mecze reprezentacji od lat, wszak nieobecność na mistrzostwach byłaby dla niej katastrofą i być może zaczynem kolejnej rewolucji, tak na ławce szkoleniowej, jak i w składzie samego zespołu. W najbliższy piątek Probierz ma ogłosić szeroką kadrę na zbliżające się pojedynki. Zaskoczeń nie należy się spodziewać, choć niedawno selekcjoner przyznał, że rozważa jedno dość niespodziewane powołanie z rodzimej ekstraklasy. Chodzi o piłkarza, który – zdaniem trenera – mógłby być wzmocnieniem reprezentacji i to niekoniecznie w nieokreślonej przyszłości, ale już teraz. Poza tym na zgrupowanie zaprosi sprawdzonych zawodników, bo innej drogi nie ma. Probierza, i nie tylko jego, z pewnością cieszy powrót do formy Roberta Lewandowskiego, który zdaje się wychodzić z dołka, a kilka ostatnich meczów Barcelony w jego wydaniu przypomniało czasy, gdy czarował i zachwycał piłkarską Europę, będąc najskuteczniejszym napastnikiem na kontynencie. Taki „Lewy”, pewny siebie, świetnie przygotowany fizycznie i mentalnie, strzelający bramki, byłby dla reprezentacji bezcenny, a jest szansa, że właśnie takiego pod koniec marca zobaczymy. Do wysokiej dyspozycji – po chudszych latach – wrócił też Krzysztof Piątek, który po niemrawym początku przygody z ligą turecką od listopada gra tak, że zaczyna być uważany za jej gwiazdę. To niezwykle ważne, bo przecież w barażach Polska będzie musiała zdobywać bramki, a Lewandowski i Piątek są w stanie je zagwarantować. Probierz przekonywał, że baraży oczekuje w spokoju i bez niepotrzebnych nerwów i emocji. – Wszystkich piłkarzy dokładnie monitorujemy, a przeciwników analizujemy – powiedział. Trzech przeciwników, bo przecież nie wiadomo, z kim nasi się zmierzą w przypadku awansu do finału. A co do piłkarzy, to kilku z nich zimą zmieniło barwy klubowe, co oczywiście wzmogło uwagę sztabu szkoleniowego. Przykładowo, Karol Świderski przeszedł z Charlotte FC do włoskiej Hellas Verony, ale polska „kolonia” w USA nadal pozostała liczna, ponieważ Bartosz Slisz został wytransferowany z Legii Warszawa do Atlanty United. A to bardzo ważna dwójka dla narodowej drużyny. Ważny też jest, a raczej może być, Jakub Moder. 24-latek z angielskiego Brighton & Hove Albion wyleczył kontuzję, z którą borykał się od kwietnia 2022 roku, i choć na razie nie gra zbyt wiele, to jednak gra, a to już coś znaczy. Zdrowy i w formie z pewnością miałby miejsce w narodowym zespole. Zespole, którego jeden z liderów, Piotr Zieliński, przeżywa za to pewne perturbacje spowodowane zapowiedzią letniego transferu z Napoli do Interu Mediolan. Kto znajdzie się w szerokiej kadrze, dowiemy się prawdopodobnie w piątek. 14 marca ma być ogłoszona ostateczna kadra. Przypomnijmy, że jeśli Polska awansuje na Euro 2024, to w grupie D zmierzy się z Francją, Holandią oraz Austrią. Piotr Skrobisz
Baraże coraz bliżej
Już tylko niespełna miesiąc pozostał do pierwszego z – miejmy nadzieję – dwóch meczów barażowych o awans na piłkarskie mistrzostwa Europy w Niemczech. Reprezentacja Polski zmierzy się w nim z Estonią, a jeśli zwycięży, w decydującym boju zagra z Walią lub Finlandią. Szeroką kadrę na te spotkania mam
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



