Podejdź bliżej!
rozważanie Światło w ciemności Liturgię słowa Pasterki rozpoczyna tekst proroka Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło…”. Doskonale nam znany. Proroczy na wielu poziomach znaczeniowych. Ma swój konkretny kontekst: to wojna syro-efraimska. Achaz zwraca się o pomoc do Asyryjczyków, a ci jej chętnie „udzielają” i w 732 r. przed Chrystusem zajmują osłabione konfliktem tereny. Część mieszkańców Galilei zostaje wygnana, inni przyjmują styl życia pogan. Naród staje się ślepy i głuchy na Boży głos. Dochodzi nawet do nekromancji, ludzie wierzą w gusła, przybywa małżeństw mieszanych. Kraina pogrąża się w mroku – jak wielka musiała być to ciemność, skoro do czasów Jezusa dotrwała nazwa „Galilea pogan” (por. Mt 4,15)! Szansa na odnowę wydaje się nikła – potęga asyryjska wydaje się nie do pokonania. Impet, totalność, z jakimi narzuca swoją kulturę, religię, styl życia – przy akceptacji znacznej części „elit” i mieszkańców królestwa, odbierają wszelką wiarę w odnowę. I oto w tej ciemności staje prorok Izajasz i obwieszcza: jest nadzieja! Adonai nie opuścił i nie opuści swojego ludu. Prorok pisze o Dziecięciu, które otrzyma insygnia królewskie i odzyska władzę. Sprawi, że w ciemności znów rozbłyśnie światło. Owszem, spełnienie się wyroczni będzie poprzedzone okresem oczyszczenia (Rdz 10). Zaślepienie nie ustąpi łatwo i szybko. Ale wyroki Boże są nieodwołalne. Proroctwo Izajasza zapowiada narodziny Mesjasza, który odnowi oblicze ziemi, przywróci zaburzony ład, przyniesie pokój. Ale to także słowa nadziei dla nas, żyjących w konkretnych realiach XXI wieku. Bez trudu bowiem da się odnaleźć analogie pomiędzy sytuacją opisaną przez Izajasza (Rdz 8-10) a współczesnością. Przyszło nam żyć w epoce pełnej komplikacji, piętrzącej się fali neopogaństwa – jakiejś, wydawać by się mogło, nadciągającej zewsząd czerni, beznadziei. Pustoszeją ludzkie serca i kościoły. Ciemność zalewa świat! – udaje światło i wielu daje się na to nabierać. Czy jest jeszcze nadzieja? – pytamy. Jest! Bo Jezus żyje! – dziś świętujemy przyjście na świat Syna Bożego. Niesie światło – może wydaje się ono wątłe, niewidzialne w „krainie ciemności”, Jego głos – niesłyszalny. Przychodzi jako wzgardzony i zapomniany. Ale wraz z Nim pojawia się ufność zdolna skruszyć wszelkie mury i pokonać ludzkie ograniczenia, zatwardziałość serc. Ks. Paweł Siedlanowski Sławomir Jagodziński
Opis narodzin Pana Jezusa zawdzięczamy św. Łukaszowi. Jako uczeń św. Pawła wielokrotnie rozmawiał z apostołami, zapewne też znał Maryję, spotykał Ją. Przedstawił Ją w sposób subtelny, delikatny. Może to z tego właśnie powodu powstała legenda, iż namalował (niektórzy dodają, że na deskach, z których
Pozostało do przeczytania:
88%
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .

