ROZMOWA / z Tisą Żawrocką-Kwiatkowską, prezesem Fundacji Gajusz prowadzącej hospicjum perinatalne w Łodzi
Nie ma dzieci zbyt małych na pomoc
Jak to się stało, że zajęła się Pani pomocą najciężej chorym dzieciom?
– Jestem jedną z tych mam, które życie postawiło w trudnej sytuacji. Mój syn, właśnie Gajusz, urodził się w 1996 roku. Był od razu idealnie zdrowy, ale po dziewięciu dniach ciężko zachorował. Wtedy zetknęłam się po raz pierwsz
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



