Wrzesień
Orzeł nad Wieluniem
Opuścił skrzydła
Pierwsze bomby uderzyły niczym piorunem
Żołnierz polski samotny
Bo jego los samotny
W kniejach, w bunkrach i na drogach
Zastrzelił niejednego wroga
Tak macierzy umierałaś
W mrok okupacji powędrowałaś
Orzeł nad Wieluniem
Opuścił skrzydła
Pierwsze bomby uderzyły niczym piorunem
Żołnierz polski samotny
Bo jego los samotny
W kniejach, w bunkrach i na drogach
Zastrzelił niejednego wroga
Tak macierzy umierałaś
W mrok okupacji powędrowałaś