Pani od fizyki Barbarze Dłużewskiej

Wojciech Starzyński, Warszawa

Maleńka Pani wielkiego serca

idzie długim wąskim korytarzem

wśród złorzeczeń i wrzasku tłuszczy

idzie z wysoko uniesioną głową

z promiennym uśmiechem

który rozświetla mroki ciemności

niesie swoim uczniom prawdę i miłość

spełnienie i nadzieję

z nieba spadają pod jej stopy

tysiące złocistych szmaragdów

znacząc ciernisty szlak zwycięstwa