Koszykówka Gortat na fali Koszykarze Washington Wizards po słabym początku sezonu w lidze NBA złapali wreszcie wiatr w żagle, przy wydatnym udziale Marcina Gortata. LEAD Pierwsza faza rozgrywek w wykonaniu drużyny Gortata była zaskakująco słaba, ale wydaje się, że to, co złe, ma już za sobą. W sobotę pokonali Brooklyn Nets 118:95 i było to ich dziewiąte zwycięstwo w ostatnich 12 meczach. Bardzo pewne, odniesione mimo nieobecności kontuzjowanego lidera Bradleya Beala. Kapitalne zawody rozegrał rezerwowy Trey Burke, który zdobył 27 punktów, ale wybornie wypadł i Gortat. Nasz jedynak w najlepszej lidze świata rzucił 19 punktów, zebrał 13 piłek z tablic (co złożyło się na 18. w sezonie double-double), dodając do tego po jednej asyście, bloku i przechwycie. Tyle liczby, poza tym łodzianin był bardzo widoczny na parkiecie, zbierając raz za razem owacje od kibiców za efektowne akcje. Wizards odnieśli w ten sposób 16. zwycięstwo w obecnych rozgrywkach. Nie znajdują się już na minusie, bo przegrali dokładnie tyle samo spotkań. Awansowali też na siódme miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, po raz pierwszy zajmując lokatę premiowaną awansem do fazy play-off. Pisk
Gortat na fali
Koszykarze Washington Wizards po słabym początku sezonu w lidze NBA złapali wreszcie wiatr w żagle, przy wydatnym udziale Marcina Gortata.
Pierwsza faza rozgrywek w wykonaniu drużyny Gortata była zaskakująco słaba, ale wydaje się, że to, co złe, ma już za sobą. W sobotę pokonali Brooklyn Nets 118
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



