Chłopcy, Bóg z nami!
Z mjr. Stanisławem Pakułą ps. „Krzewina”, ostatnim z polowych podkomendnych por. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”, rozmawia Adam Kruczek
Od kiedy walczył Pan pod dowództwem „Jastrzębia”?
– Od września 1945 roku. Przyjechałem w rodzinne strony z wojska na urlop zdrowotny i zamiast z powrotem do jednostki trafiłem do oddziału Leona Taraszkiewicza. W styczniu 1946 roku zostałem jego adiutantem, a po śmierci „Jastrzębia” byłem adiutan
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



