Z inspiracji Sowietów
Polacy, których zbiorowe mogiły odsłonięto w tym roku we Włodzimierzu Wołyńskim, ginęli od strzału metodą katyńską. Ciała po egzekucji leżały w nieładzie, przeważnie głową w dół. To dowód, że nie zginęli w grobie
– Na pewno zginęli pod wpływem strzału. To można jednoznacznie potwierdzić. W większości przypadków był to postrzał poniżej podstawy czaszki. Można stwierdzić, że w przeważającej mierze zastosowano tu metodę katyńską – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Beata Iwanek z Instytutu Antropologii
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



