Ale jest jeszcze Różaniec!
Gdyby ktoś na swych koncertach wychwalał i propagował faszyzm, rasizm czy sławił Hitlera lub Stalina, bardzo szybko spotkałby się z reakcją wymiaru sprawiedliwości. Niestety, ktoś, kto promuje satanizm, czuje się bezkarny, a odwołanie koncertów nazywa „kneblowaniem ust artystom i cenzurą”. Nic nie z
Drogi Czytelniku,
Pełny dostęp do artykułu i całego wydania jest płatny.
Polecamy zakup poprzez serwis: sklep.naszdziennik.pl oferujący szeroki wachlarz kanałów dostępu. .



