PORCELANOWY DWÓR
Podbiegły śmiałe kroki do lustra serwantki –
Strach przejął menażerię, przewidując zamach,
Spadł kruchy, mały ptaszek z szelestem koronki –
Przed oburzonym dworem przystanęła dama. Przyklękły nosy butów zdziwione stopami,
Filigranowa pięta uchyliła prawdę,
Przed znieważonym dworem nie było już damy –
Tylko mała dziewczynka – skazana na wzgardę.



